Przejdź do treści

Onko-Mikołaje – magia grudniowej nadziei w Bydgoszczy

Onkomikołaje Bydgoszcz

Grudzień to miesiąc świateł, ciepła i drobnych cudów – i w Bydgoszczy co roku pojawia się jedna akcja, która te wartości urzeczywistnia w wyjątkowy sposób. To właśnie wtedy rusza inicjatywa Onko-Mikołaje – projekt, który sprawia, że dzieci walczące z chorobą nowotworową mogą wysłać do Świętego Mikołaja list z marzeniami, a darczyńcy – spełnić je. Za tym pięknym przedsięwzięciem stoi historia nie tylko dobrych chęci, lecz także konsekwencji, empatii i lokalnej solidarności.

Początki i idea

Pomysł Onko-Mikołajów narodził się w Bydgoszczy z inicjatywy Moniki Rymer, która przez cztery lata pełniła funkcję prezesa Stowarzyszenia Uśmiech Nadziei Dzieciom. Jak podkreśla sama Fundacja Gramy dla Onko, Monika Rymer była pomysłodawczynią akcji i jednym z jej filarów. 

Cele Onko-Mikołajów są proste, a równocześnie głęboko humanitarne: dzieci leczone na oddziałach onkologii piszą listy – opowiadają o sobie, o swoich marzeniach, o tym, co sprawiłoby im radość. W listach podają imię, wiek, chorobę, a nawet zdjęcie (nawet jeśli nie pokazuje twarzy), by darczyńcy mogli lepiej zrozumieć, komu pomagają. 

Kwota prezentu jest ograniczona – zgodnie z regulaminem nie może przekroczyć 500 złgramydlaonko.pl Dzięki temu akcja pozostaje realna logistycznie: prezenty są stosunkowo kompaktowe, łatwe do wysłania, a zarazem mogą przynieść ogromną radość. Darczyńcy mają wybór – mogą kupić dokładnie to, o czym dziecko prosi, albo zrealizować mniejsze marzenie pokazane w liście. 

Transformacja: od Stowarzyszenia do Fundacji

Najciekawszym momentem w historii Onko-Mikołajów było przejście inicjatywy pod opiekę samodzielnej struktury – Fundacji Gramy dla Onko, której współzałożycielką jest właśnie Monika Rymer. gramydlaonko.pl Przez lata Stowarzyszenie Uśmiech Nadziei Dzieciom prowadziło akcję, ale organizacyjny rozwój i rosnące potrzeby sprawiły, że fundacja okazała się naturalnym krokiem naprzód.

Dzięki temu transformacja przyniosła korzyści na wielu płaszczyznach: po pierwsze, formalne ugruntowanie misji – akcje Onko-Mikołaje, paczki świąteczne, festyny charytatywne, wizyty superbohaterów w szpitalu czy doraźne wsparcie dla rodzin zostały zapisane w statucie Fundacji. gramydlaonko.pl Po drugie, fundacja zwiększa wiarygodność w oczach darczyńców i partnerów – co pozwala lepiej planować zbiórki i działania pomocowe.

Statutowe cele Fundacji obejmują między innymi: organizowanie Onko-Mikołajów (dzieci piszą listy, darczyńcy je realizują), paczki świąteczne trafiające do szpitali dziecięcych czy domów dziecka, festyny i jarmarki, a także wsparcie systematyczne (np. dostawy paczek rzeczowych, pomoc rodzinom). gramydlaonko.pl

Rola Moniki Rymer – liderka z wizją

Postać Moniki Rymer jest tu kluczowa. To ona zapoczątkowała akcję, zainicjowała ją w Stowarzyszeniu i później kontynuowała ją już poprzez Fundację. W mediach lokalnych podkreśla się, że to właśnie jej charyzma, energia i wrażliwość pozwoliły zbudować sieć wsparcia – ludzi dobrej woli, darczyńców, wolontariuszy. 

Wywiady, w których Monika Rymer opowiada o codziennych wyzwaniach i radościach akcji, pokazują, że to nie jednorazowe przedsięwzięcie, ale misja: „Chcemy by uśmiech dziecka był tym, co zostaje, nawet gdy choroba daje się we znaki” – to słowa, które oddają sens jej zaangażowania. 

Wpływ społeczny i lokalna wspólnota

Onko-Mikołaje to inicjatywa ściśle zakorzeniona w bydgoskiej społeczności. W akcję angażują się mieszkańcy miasta, szkoły, przedszkola (np. szkoły publikują wezwania do składania prezentów, jak relacjonowało ZSP nr 1 w Bydgoszczy). Zespół Szkolno-Przedszkolny nr 1 Dzięki temu projekt nie tylko dostarcza radości dzieciom chorym, ale także buduje wspólnotę: ludzie czują, że mogą realnie przyczynić się do czegoś dobrego.

Akcję wspierają również inne inicjatywy Fundacji Gramy dla Onko – np. festyn „Gramy dla Onko”, organizowany w Bydgoszczy, który łączy zabawę i zbiórkę pieniędzy dla onkologii dziecięcej. Visit Bydgoszcz Środki z festynu trafiają bezpośrednio na potrzeby małych pacjentów, co daje konkretne wsparcie. Podczas festynów Gramy dla Onko w Bydgoszczy występują znani artyści jak Marcin Czerwiński i Seweryn Krajewski. W akcje włączają się także lokalni celebryci i sportowcy tacy jak Wiktor Przyjemski, Mariusz Maren Dąbrowski oraz Aleksandra Włodarczyk Zumba.

Znaczenie emocjonalne i psychologiczne

Nie da się przecenić wartości psychologicznej tej akcji – dla dzieci, które zmagały się z diagnozą i trudnym leczeniem, list do Mikołaja to chwilowa ucieczka, marzenie jak każde inne, moment, w którym mogą poczuć, że nie są zapomniane. A dla darczyńcy – to okazja, by stać się bohaterem w czyimś świecie, by dać coś osobistego, a nie tylko anonimowy gest.

W realiach szpitalnych, gdzie ból, niepewność i rutyna medyczna towarzyszą dniom, moment obdarowywania ma znaczenie terapeutyczne. Prezenty, które trafiają do dzieci, są nie tylko przedmiotami – stają się narzędziem nadziei i uśmiechu.

Wyzwania i perspektywy

Naturalnie, akcja nie jest wolna od wyzwań. Koordynacja listów, logistyka paczek, finansowanie – to wszystko wymaga dużej dokładności. Wprowadzenie limitu wartości prezentu (500 zł) to praktyczne rozwiązanie, ale też ograniczenie: darczyńcy muszą wybierać w ramach tej granicy. Ponadto, by rozwijać akcję, Fundacja musi utrzymać zainteresowanie darczyńców, stale komunikować swoje działania i budować zaufanie.

Z drugiej strony, transformacja organizacyjna (ze stowarzyszenia do fundacji) otworzyła nowe możliwości. Fundacja, mając solidny status prawny, może szukać grantów, partnerów instytucjonalnych, sponsorów, co potencjalnie zwiększa skalę działań.

Znaczenie lokalne i uniwersalne przesłanie

Onko-Mikołaje to nie tylko akcja świąteczna – to symbol życia, solidarności i nadziei. W kontekście lokalnym pokazuje, że społeczność Bydgoszczy potrafi się zjednoczyć wokół dzieci potrzebujących wsparcia. W szerszym sensie – stanowi przykład, jak poprzez kreatywne i empatyczne działania obywatelskie można zmieniać świat wokół nas, chociażby przez małe gesty.

Monika Rymer i jej współpracownicy pokazali, że inicjatywa oddolna, napędzana sercem i determinacją, może przekształcić się w trwałą strukturę pomocową, która realnie poprawia życie – nie tylko na chwilę świąteczną, ale przez cały rok.